Hej. Mam pewien problem. Może uznacie to za głupie i bezsensu ,ale to nic.
Jestem w 1 gimnazjum i zakochałam się w nauczycielu od Angielskiego.
; OO To trochÄ™ dziwne wiem... Jest ode mnie starszy 10 lat.
Pewnie powiecie ,że to żadna miłość tylko zwykłe zauroczenie ,ale ja czuję ,że nie. Nie wiem jak to wyjaśnić ,ale wcześniej już się kilka razy zauroczyłam i czułam się całkowicie inaczej.
... Jestem trochę głupia ,bo ciągle staram się przebywać przy nim. Np. kręcę się niby bez celu po korytarzu na którym ma dyżur ... Staram się zwrócić na siebie jego uwagę. Staram się zrobić wszystko ,żeby tylko na mnie popatrzył i ,żebym mogła mu spojrzeć w oczy.
Wciąż zdaję mu na przerwach głupie pytania. ; OO Żeby tylko z nim porozmawiać.
Najgorsze jest w tym wszystkim to ,że kiedy tylko na mnie spojrzy to się robię cała czerwona i jest mi strasznie gorąco i zaczynam się dziwnie zachowywać.
Wszyscy widzą ,że coś jest nie tak. Nawet krążyły po szkole plotki ,że się w nim podkochuję ,ale zaprzeczałam i jak głupia potem się wydzierałam. ... Bo się bałam. Czego to nie wiem.
Tyle może wystarczy..
Pomóżcie mi ... Co mam zrobić ,żeby się odkochać...
O ile to jest w ogóle miłość...
___________________________ This is my world ,my tea and my roses so~... Why you become here ?
uważam,że to zauroczenie,które prędzej czy później minie a myślę,że najlepszym sposobem na zapomnienie byłoby znalezienie sobie chłopaka w swoim wieku.
Tez uwazam ze to tylko zauroczenie. "Dziwne" zachowanie ci minie jak tylko sie przekonasz ze nauczyciel nie moze sie zainteresowac toba jako kobieta/dziewczyna, bedzie cie traktowac tylko i wylacznie jako uczennice, i chyba nie musze tlumaczyc ze w dzisiejszych czasach romans nauczeciela i uczennicy grozi jednej ze stron oskarzeniem o molestewanie
Ja mam 14 i naprawdę się zakochałam w swoim wf-iscie. Ma ok. 25-30 lat. Na poczatku myślałam, że to zauroczenie, ale teraz po roku i 4 miesiącach wiem, że to prawdziwa miłość. Zamierzam mu to powiedzieć jak skończę 3gim. Po za tym mam powody przeczuwać, że on tez coś do mnie ma. Podaję swoje gg21512106.
Hejka też mam duży problem Zakochałam się w moim nauczycielu z fizyki. Wszystko było by dobrze jakby nie to że on też Tylko że on jest o 24 lata ode mnie starszy. Ja mam 15 a on 38 I co tu zrobić? moje gg 28959127
Hej. Miałam podobny problem. Będąc w 2 gimnazjum zakochałam się w swoim nauczycielu od angielskiego. Miał żonę, pewnie dalej ją ma. Był starszy o około 20 lat, bo nie wiedziałam, ile dokładnie ma. Trzymałam to uczucie do prawie końca 3 gimnazjum. Wtedy odważyłam się mu powiedzieć, ale poprzez opowiadanie. Muszę dodać, że często wracałam z nim autobusem i rozmawialiśmy na różne tematy. No i napisałam mu opowiadanie o uczennicy, która zakochała się w nauczycielu. Wiadomo, że się domyślił. Znałam go i wiedziała, że mogę sobie pozwolić na takie coś. Musisz sama zdecydować, czy warto mu mówić. Ja wiedziałam, miej więcej jak zareaguje. Powiedział, że rozumie i że jestem wyjątkowa, ale ma żonę. I nie wie, co wydarzy się w przyszłości, ale teraz nie może ze mną być. Po tym na lekcjach zachowywał się normalnie. Ja się trochę głupio czułam, bo wiedziałam, że on wie, ale on zachowywał się idealnie. Był to już koniec gimnazjum i wiedziałam, że jeśli nie odejdę stamtąd (bo to było gimnazjum połączone z liceum) to nie zapomnę. Dałam mu na pożegnanie list, który mam nadzieję po przeczytaniu wyrzucił, bo nie chciałam, żeby jego żona go znalazła. Nie chciałam, żeby stracił ją. Chciałam tylko jego szczęścia, ale powiedziałam mu, bo nie mogłam wytrzymać. To zabijało mnie od środka. I cieszę się, że to powiedziałam, bo nie ukrywam miałam często myśli samobójcze. Nastały wakacje, które były chyba najgorszym okresem mojego życia. Bałam się nowej szkoły, strasznie tęskniłam za nim i nie wiedziałam, jak wytrwam bez niego. W końcu nastał początek roku. Okazało się, że moim wychowawcą jest 31 letni kawaler. Na początku traktowałam go normalnie, bo cały czas myślałam o tamtym. Zresztą oni bardzo się różnią od siebie. Pierwszy rok liceum minął normalnie. Czasu nie dało się zatrzymać, a o tamtym nauczycielu myślałam coraz mniej. Zresztą od końca 3 gimnazjum, nie widziałam go i wiem, że nie jestem jeszcze gotowa na takie spotkanie. Po następnych wakacjach nastał drugi rok nauki.. no i się zaczęło. Znów to samo, co w gimnazjum, tylko teraz w stosunku do mojego wychowawcy. nie chciałam tego. nie chciałam znów tego przeżywać. ale nie mogłam nic zrobić. wiedziałam już jakie będą kolejne etapy. teraz kończę 2 klasę, czyli tak naprawdę kocham go jeden rok szkolny. I cierpię tak samo, jak w gimnazjum. Myślę czasami o tamtym i nie powiem, że wyrzuciła go zupełnie z serca. Ale teraz mam o wiele większą nadzieję, po pierwsze, że mój wychowawca jest kawalerem, a po drugie, że różnica wieku wynosi 14 lat. nie powiem, że on wysyła mi jakieś sygnały, bo nie wysyła. ale ja sobie wmawiam pewnie niektóre rzeczy. strasznie ciężko jest tłumić to uczucie w sobie, ale wiem, że on nie jest taki sam jak tamten i na razie nie mogę mu nic powiedzieć, zresztą będzie mnie jeszcze uczyć 2 lata ( bo jestem w 4 letnim liceum) i to by wszystko zepsuło. zamierzam mu powiedzieć na zakończeniu roku w ostatniej klasie. nie wiem, jak zareaguję. napiszcie, co o tym sądzicie.
Witam wszystkich na forum! Czy macie jakiś pomysł jak należy wyglądać na randce? Dużo fajnych pomysłów znalazłem tutaj: Jak wyrwać dziewczynę na wygląd. Proszę o więcej rad i wskazówek.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Możesz zakładać nowe tematy na tym forum Możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum