hej ... Mam taki sam problem jak wy .... zakochałam się w nauczycielu ...
Choć teraz są wakacje , to nie mogę o nim zapomnieć, gdy otwieram oczy widzę jego , gdy zamykam oczy widzę jego ...
Zaczęło się to kilka miesięcy temu , gdy zaczął mnie uczyć ... Na początku, nie lubiłam go, wydawał mi się dziwny i odpychający, ale gdy co lekcję patrzył się na mnie, zaczęłam coś czuć, miałam tzw. motylki w brzuchy ... W klasie wszyscy wiedzą, że go nie lubię, bo muszę się jakoś maskować, nikomu tego nie powiedziałam ... Niby ze sobą nie gadamy, ale zauważyłam, że często na mnie patrzy , na lekcji, na przerwie, gdy ma dyżur ... Ostatnio nawet zauważyłam jak patrzył na mnie , stałam koło jego domu, a w oknie stał on i się na mnie patrzył ... Teraz widzę go często, ponieważ jest moim sąsiadem ... Nie mogę bez niego żyć, gdy go nie widzę źle się czuje ... Myślę, że to nie zauroczenie , ani nie miłość ... Zdaje sobie sprawę, że raczej nie będziemy razem bo jest to mój nauczyciel ... Między nami jest różnica 11 lat
Nie mam pojęcia co robić ...! Choć w koło mam wielu rówieśników w swoim wieku, to nadal myślę o nim, zerkam na niego, nie mogę się powstrzymać ...
Za wszelką cena próbuje ściągnąć jego uwagę na siebie... Przez pół lekcji patrzy się na mnie . Nawet mam dziwną obsesję, gdy widzę go z jakąś dziewczyną, to mnie tak denerwuje, że masakra ... Wiem, że nie ma dziewczyny, ponieważ jak pisałam wcześniej jestem jego sąsiadką, a poza tym jest on pedantem i mami synkiem , nigdzie bez mamy się nie ruszy ... Jest nauczycielem szczerym i wyjawił nam że nie ma dziewczyny ...
Mam jego numer telefonu , i nie wiem czy mam napisać , z jednej strony chciałabym bardzo, a z drugiej strony się boję ...
PoMoCy

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!