no pochwalcie się czy spotkał Was ten zaszczyt - oddania długu ojczyźnie

?
jak tak to gdzie służyliście, jak to wspominacie

a jak udało wam się wywinąć - to też piszcie np. jakim to sposobem i czy żałujecie czy nie
no to ja zacznÄ™

- był czas jak byłem jeszcze młody i przystojny

że zrobiłbym wszystko żeby do tego wojska nie iść, a o zniesieniu służby zasadniczej to w tym czasie krążyły tylko legendy
no ale z pracą było ciężko - i stało się postanowiłem iść - i to sam zanim wysłali za mną jeszcze list gończy
wojskowy w komendzie w moim mieście - super gościu - za to że sam przyszedłem, nie próbowałem się wykręcać - pozwolił mi praktycznie samemu wybrać gdzie chce iść ;) po konkretnych argumentach, że lepsze jedzenie, bliżej domu zdecydowałem się na marynarkę wojenna, a konkretnie na służbie na okrętach - o tyle to dziwne w moim przypadku że nie potrafię nawet pływać

ale co tam raz się żyje

dostałem skierowanie na badania - wszystko było ok i wysłali mnie do Ustki na 2 miesiące szkółki, a później trafiłem do Gdyni na Oksywie do Komendy Portu Wojskowego, do 13 Dywizjonu Trałowców na okręt 643 ORP MAMRY - tam spędziłem resztę służby i jest to jeden z najlepszych epizodów w moim życiu

Okręt był świeżo po stoczni, także troszkę sobie popływałem

Miałem też okazję zostania po służbie zasadniczej, ale odmówiłem - teraz zastanawiam się czasami co by było gdybym został - ale było, minęło i tak jak pisałem wcześniej było super

tak jak kiedyś byłem przeciwnikiem zasadniczej służby - tak teraz twierdze że wszystkim przydałby się taka szkoła życia

ale dość o mnie, piszcie jak to tam u Was było
jak mi się coś ciekawego przypomni to najwyżej dopisze
