Nono,masz rację,facet ma się starać o względy dziewczyny.Lubię ja mi mówią wprost-podobasz mi się,mogę cię zaprosić...(pada coś fajnego).Jak mi się podoba to się zgadzam,przy tym robię sie czerwona jak rak.Teraz np. nie mam chłopaka ale mam 4 super przystojniaków na oku,którzy patrzą na mnie i nie wiedzą z której strony do mnie podejść i jak mnie poderwać-zabawa niesamowita.Bo nie wiem ,którego wybrać i pozostaję obojętna na ich zaloty.

))